Eksplozja narodowego rozwolnienia

Michał Smolorz: Eksplozja narodowego rozwolnienia

Michał Smolorz
2010-12-06, ostatnia aktualizacja 2010-12-06 12:53

Już drugi tydzień odbieram telefony przerażonych przyjaciół z różnych stron Polski, którym ze strachu nawalają jelita - dzwonią z autentyczną troską, że oto nastąpił pierwszy krok do "dekompozycji państwa" - czytaj: Ruch Autonomii Śląska znalazł się u władzy.

Michał Smolorz
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Michał Smolorz
Cudowne są te płaczące głosy: "Jezus Maria, co wy robicie, dopiero 20 lat jak odzyskaliśmy niepodległość, a wy już rozpieprzacie młode państwo". Albo takie: "Najpierw Konrad Mazowiecki i rozbicie dzielnicowe, potem Wielki Fryc z Katarzyną i rozbiory, później Hitler ze Stalinem, a teraz Gorzelik". I wreszcie takie: "Skoro chcecie oderwania Śląska od Polski i przyłączenia do Niemiec, to po co wasi dziadkowie walczyli w powstaniach?". Cóż się dziwić ludziom skazanym na media i wypowiedzi polityków, że popadają w przerażenie, bo oto "mamy największy kryzys polityczny od 1989 roku". Lokalni politycy, choć dobrze wiedzą, o co toczy się gra, z całym cynizmem podbijają bębenek. PiS-owski poseł Wojciech Szarama, człowiek skądinąd światły, świetny prawnik, bez zająknięcia łże w żywe oczy z radiowej anteny, że "RAŚ chce oderwania Śląska od Polski". Lider SLD Grzegorz Napieralski, peregrynujący po województwie ze wsparciem dla własnych kandydatów przed II turą wyborów, z pogardą mówi o "tak zwanym RAS-iu", idealnie wpisując się w retorykę Jerzego Urbana (ów w stanie wojennym też mówił o "tak zwanej opozycji"). Ale to są polityczni przeciwnicy, można dyskutować nad skalą krytyki, ale trudno mieć wielkie pretensje. Najbardziej bolą strzały w plecy, bo oto na alarm uderzył sam... prof. Jerzy Buzek, który ma ze swoją śląską tożsamością sporo kłopotów. U progu politycznej kariery, jako AWS-owski premier w latach 1997-2001, zdecydowanie unikał rozmów o swoich korzeniach. Przypomniał sobie o nich po come backu, gdy kandydował do parlamentu europejskiego w 2004 roku, w kolejnych wyborach wręcz przymilał się do Ślązaków, uparcie powtarzał "jestem stąd". A teraz nagle ex cathedra z fotela przewodniczącego europarlamentu potępia autonomistów w czambuł. Śmieszność jest podwójna, zważywszy że jego przodek, prof. Józef Buzek, był autorem przedwojennej ustawy o statucie organicznym województwa śląskiego, faktycznym twórcą śląskiej autonomii. Dajmy prawo wątpiącym do wyrażania swoich obaw i tłumaczmy im pieczołowicie, o co w tym dziele chodzi. Ale stanowczo piętnujmy tych polityków, którzy z premedytacją straszą Polskę autonomistami. Bo w takich Suwałkach trudno pojąć, jak fizycznie przyłączyć Górny Śląsk do Niemiec, skoro do najbliższej niemieckiej granicy mamy 200 km. Wykroić kawałek terytorium, podpiąć do wielkich helikopterów i przenieść gdzieś nad Nysę Łużycką? Najważniejsze jednak są przeszkody nie polityczne, a mentalne. Zarówno rdzenni mieszkańcy tej ziemi, ich sąsiedzi oraz obywatele innych regionów przywykli, że Ślązakom wolno jedynie jeść krupnioki i pić piwo na festynie, świętować Barbórkę oraz składać wieńce pod pomnikiem powstańców. Stawanie do wyborów, wygrywanie ich i sięganie po władzę jest "streng verboten". A już formułowanie przez Ślązaków żądań konstytucyjnych woła o pomstę do nieba i wymaga wkroczenia ABW w asyście antyterrorystów. Nie wiem, co Jerzy Gorzelik i jego dwaj kompani zwojują w wojewódzkim sejmiku i na fotelu wicemarszałka. Nie wiem, czy ktoś poważnie potraktuje ich śmiałe wizje, by w 2020 roku powstała nowa ustawa autonomiczna. Ale byliśmy świadkami - i to nam zostanie - jak po raz pierwszy w powojennej historii Ślązacy stanęli pod własnym szyldem i coś konkretnego ugrali. Nie oszukujmy się, na razie jest tego niewiele, wszystkie karty trzyma Platforma Obywatelska, której potrzebne były głosy RAŚ-owców do sformowania sejmikowej większości; mało prawdopodobne, by chciała angażować się w grę pod tytułem "autonomia". Ale nic nie jest na zawsze, PRL też upadł, choć nikt się tego nie spodziewał.
Więcej... http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,8774401,Michal_Smolorz__Eksplozja_narodowego_rozwolnienia.html#ixzz17cAbIHhX