Laudacja Państwa Gatysów
Panie Starosto, Panie Przewodniczący, Szanowna Rado, Drodzy Laureaci i Dostojni Goście!
Na wstępie chciałbym przekazać wyrazy wielkiego szacunku dla werdyktu Kapituły. Nie jest to podyktowane faktem nagrodzenia współzałożycieli Przymierza Śląskiego i członków jego władz. Za to jesteśmy głęboko wdzięczni. Werdykt i pracę Jurorów darzymy szacunkiem, gdyż wymagała dużej wnikliwości, przełamywania stereotypów, szerokich horyzontów i wyobraźni.
Nietrudno jest uhonorować działalność znanej organizacji charytatywnej, czy społecznej. Nagrodzenie osób wiele lat tworzących, czy działających artystycznie, też wydaje się rzeczą oczywistą. Zgłoszenie do Nagrody Orła i Róży kandydatury kolekcjonerów porcelany, mogło zostać odebrane jako próba nienależnej nobilitacji zwyczajnego, prywatnego hobby. I faktycznie, takie opinie do nas dotarły. Pomimo, że bazowały one na złośliwości i reprezentowały prostackie i jednostronne widzenie sprawy, sugerowały, że nagrodzenie tej kandydatury, nie spotka się z powszechną aprobatą.
By docenić to, co robią Państwo Gatysowie, by ocenić wartość, jaką wnoszą w dzieło promowania i rozsławiania Powiatu Tarnogórskiego, trzeba było tej działalności dokładniej się przyjrzeć, uruchomić wyobraźnię i sięgnąć do głębszych pokładów wiedzy. Ubogi umysł nie pojmie związku między promocją Śląska i Ziemi Tarnogórskiej, a internetową wymianą fachowych uwag i oferowaniem 5 wydanych dotąd książek o porcelanie śląskiej zbieraczom ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii, Niemiec, Francji oraz Czech. Łatwiej już dostrzec tę działalność promocyjną w dziele organizowania wystaw - Muzeum Narodowe w Krakowie, Muzeum Śląskie w Katowicach, Muzea Miejskie w Zabrzu, Zielonej Górze, Nowej Soli, w programach telewizyjnych z udziałem Laureatów, w udzielanych wywiadach, w wygłoszonych prelekcjach i pokazach, w artykułach prasowych. A przecież Irena i Roman Gatysowie dodatkowo zebrali już ponad 1000 starych widokówek z Tarnowskich Gór, Nakła Śląskiego i Świerklańca, kolekcjonują różne przedmioty i pamiątki (np. po Donnersmarckach) dokumenty i stare książki. Bardzo ciekawa była wystawa poświęcona religijności Ślązaków składająca się ze „świętych obrazków" i katechizmusków ze zbiorów Gatysów. Wykład w pałacu w Nakle, poświęcony szkolnictwu na Śląsku, też ilustrowany był starymi podręcznikami i świadectwami będącymi własnością Laureatów.
Szanujemy i cenimy ludzi, żywiących szacunek do tradycji, podziwiamy tropicieli śladów przeszłości. Irena i Roman Gatysowie sprawy te traktują jak najbardziej konkretnie. Z korzyścią dla Śląska i jego rzemieślniczych tradycji, z korzyścią dla Ziemi Tarnogórskiej i jego bogatej i chlubnej przeszłości, z korzyścią dla nas.