Ślązakiem jest ten, kto chce nim być

Śląsk to moje życie

Śląsk to moja dusza

Śląsk to moja miłość

Śląsk to moje dziedzictwo

Śląsk to moje miejsce

Śląsk to moja kultura

Śląsk to moja energia

Ziemia Tarnogórska w legendach i podaniach

Na wykładzie Benka Szczecha

Projekt Historia lokalna na przykładzie wybranych powiatów, miast i gmin

Wykład Bernarda Szczecha o legendach górnośląskich

Wykład 20 grudnia 2011 r

Publiczność dopisała wyjątkowo

Śląsk na pierwszym miejscu

Czym dla Pana jest Polska?

- Jest to państwo, którego jestem obywatelem, państwo, które utrzymuje się m.in. z moich podatków i nakłada na mnie, podobnie jak na innych obywateli, obowiązki. To także państwo, które ma wobec mnie, jak wobec każdego obywatela, pewne zobowiązania. I z tych zobowiązań - tak wobec mnie, jak i innych obywateli - nie wywiązuje się zbyt sumiennie. Ale Polska to także kraj, który ma swoją historię i kulturę - intrygującą, ale dla mnie, jako Górnoślązaka, nieco egzotyczną, bo odmienną od tej, w której dorastałem. Ta odmienność opierająca się na etosie walki i sarmackich tradycjach często mnie fascynuje, ale to nie jest mój świat - świat górnośląskiego drobnomieszczucha.

Jest Pan patriotą śląskim czy polskim?

- Słowo patriotyzm, podobnie jak ojczyzna, jest wykorzystywane jako narzędzie manipulacji. Nierzadko patriotyzmem nazywa się to, co w istocie jest bałwochwalczym kultem państwa. Ale żeby pan nie pomyślał, że uciekam od pytania - mówię bez wahania, że czuję się patriotą śląskim. Nie oznacza to bezkrytycznego stosunku do Górnego Śląska, który uważam za swoją ojczyznę, do jego historii, tradycji i mieszkańców. Ojczyzna to dla mnie rzeczywistość uczuć, jak by powiedział Denis de Rougemont - zbiór wspomnień i doświadczeń. W moim przypadku te wspomnienia odnoszą się do Górnego Śląska. Z Polską nie wiąże mnie taka intensywność przeżyć. Do Polski mam stosunek racjonalny. Jak każde państwo oceniam ją pod kątem użytecznej służby obywatelom. Jednym z warunków takiej użyteczności jest zapewnienie obywatelom, także Ślązakom, poczucia „bycia u siebie". Na pewno państwo polskie to poczucie zapewnia w stopniu niezadowalającym. Dobro, zarówno Polski, jak i Śląska wymaga zmiany tego stanu. Tak więc właśnie dlatego, że czuję się śląskim patriotą, chcę, żeby Polska była państwem sprawnym, nowoczesnym i przyjaznym obywatelowi.

Czy Ślązak może być polskim patriotą?

- Oczywiście, że tak, i to w różnym wymiarze. Są Ślązacy, którzy uważają się za część narodu polskiego, a Polskę - za swoją ojczyznę. I tacy Ślązacy mają prawo czuć się polskimi patriotami, tak jak inni - patriotami czeskimi, niemieckimi łub śląskimi. Nie wykluczam jednak, że w nieco innym znaczeniu polskimi patriotami staną się również ci Ślązacy, którzy się nie identyfikują z polską tradycją. Jeśli państwo polskie stanie się skutecznym gwarantem obywatelskich swobód i wyrzeknie się etnicznego nacjonalizmu, to Ślązacy będą mogli spotkać się ze swoimi polskimi współobywatelami na gruncie patriotyzmu konstytucyjnego - przywiązania do wspólnych wartości. Przykładem mogą tutaj być Stany Zjednoczone albo Szwajcaria. Taki stan rzeczy byłby wielkim sukcesem państwa polskiego.

Co łączy Polaków i Ślązaków?

- Niewątpliwie to, że duża część Ślązaków to dziś obywatele państwa polskiego. Tworzymy jedno społeczeństwo i w związku z tym dotykani jesteśmy przez te same kryzysy. W naszym wspólnym interesie leży ich przełamywanie.

To z czego biorą się śląsko-polskie antagonizmy?

- Z ignorancji i z braku wzajemnej woli porozumienia i poznania. Wina leży po obu stronach. Z jednej - niektórzy Ślązacy obarczają ogół Polaków odpowiedzialnością za komunistyczną, a wcześniej sanacyjną politykę degradacji Śląska. Nie dostrzegają przy tym, że wielu Polaków również padało ofiarami tej polityki. Z drugiej strony - część Polaków patrzy na swoich śląskich współobywateli przez pryzmat własnych doświadczeń historycznych. Zapominają o tym, że Śląsk ma swoją własną historię. Wciąż jeszcze są próby nagina¬nia nas do polskich wyobrażeń o tym, czym powi¬nien być Śląsk. Tymczasem po dziesięcioleciach życia we wspólnym państwie wypadałoby zaak¬ceptować nas takimi, jakimi jesteśmy i przestać się zżymać na rodzinne fotografie przodków w niemieckich mundurach.

Za co nie lubi Pan działaczy Ruchu Obywatelskiego Polski Śląsk?

- A dlaczego nie zapyta pan, za co ich lubię?

A lubi ich Pan?

- Lubię za to, że zwalczając głoszone przez Ruch Autonomii Śląska idee, tak naprawdę kierują uwagę opinii reszty Polski na sprawy naszego regionu. Idee, które są atakowane z taką zaciekłością, nie mogą być przecież ideami niepoważnymi.

 

Rozmowa ukazała się w katowickim dodatku "Gazety Wyborczej" z 10-11 listopada 2005r.  s.8